Hippisowskie musicale
Innym folkowym superprzebojem lat sześćdziesiątych stała się piosenka Scotta McKenzie. Każdy chyba miłośnik muzyki wie dzięki niej, że gdy kiedykolwiek przybędziesz do San Francisco, musisz upewnić się, że we włosy masz wpięte kwiaty. To właśnie między innymi dzięki tej piosence, miasto to stało się prawdziwym centrum ruchu hippisowskiego, który zresztą w Californi od samego początku był bardzo popularny. Muzyka hippisowska to oczywiście również słynne musicale, takie jak "Tommy" zrealizowanego przez zespół The Who, a także "Hair" oraz "Jesus Christ Superstar". Warto przy tej okazji pamiętać, że film "Hair" w reżyserii Milosa Formana pojawił się na ekranach kin dopiero w roku 1979, na podstawie wyjątkowo popularnej w latach sześćdziesiątych sztuki teatralnej, która przedstawiała znacznie bardziej wyidealizowany obraz epoki dzieci-kwiatów. Wśród piosenek z musicalu "Jesus Christ Superstar" wyjątkową popularnością cieszą się "Gethsemane" w płytowej interpretacji Iana Gillana, oraz pieśń Marii Magdaleny - "I Don't Know How to Love Him".